Spis treści:
- Interwencja służb w centrum miasta
- Działania ratowników medycznych
- Relacje świadków zdarzenia
- Podobne zdarzenia w regionie
Interwencja służb w centrum miasta
Do zdarzenia doszło we wtorek po godzinie 14.07 na skrzyżowaniu ulic Częstochowskiej i Lipowej. Patrol straży miejskiej zauważył półprzytomnego mężczyznę leżącego na przejściu dla pieszych. Funkcjonariusze natychmiast udzielili pierwszej pomocy przedmedycznej, zabezpieczając drożność dróg oddechowych oraz krwawiącą ranę w okolicy łuku brwiowego. W podobnych interwencjach służby brały udział także wcześniej, o czym informowaliśmy w materiale z akcji ratunkowej w Jurowcach.
źródło: Google Maps - skrzyżowanie Częstochowskiej i Lipowej
Działania ratowników medycznych
Zgłoszenie do dyspozytora zostało przyjęte dwie minuty po zauważeniu poszkodowanego. Karetka dotarła na miejsce o godzinie 14.14. Po przejęciu pacjenta ratownicy stwierdzili zatrzymanie krążenia i rozpoczęli resuscytację, która trwała około godziny. Niestety zgon nastąpił po godzinie 15.00. Przez kolejne dwie godziny zespół oczekiwał na przyjazd prokuratora. Podobnie długie działania służb miały miejsce także podczas akcji ratunkowej w Bondarach.
„Funkcjonariusze straży miejskiej niezwłocznie podjęli czynności ratunkowe, udzielając poszkodowanemu pierwszej pomocy poprzez ułożenie go w pozycji bocznej bezpiecznej, zabezpieczenie drożności dróg oddechowych oraz krwawiącej rany w obrębie łuku brwiowego. Równocześnie na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego.” — Marta Rybnik, Straż Miejska w Białymstoku
„Do czasu przybycia załogi pogotowia ratunkowego strażnicy pozostawali przy poszkodowanym, monitorując jego stan. Po przybyciu zespołu ratownictwa medycznego mężczyzna został przekazany pod opiekę medyków.” — Marta Rybnik, Straż Miejska w Białymstoku
„Dostaliśmy zgłoszenie, że na przejściu dla pieszych zasłabł mężczyzna. Po przybyciu na miejsce stwierdzono u pacjenta zatrzymanie krążenia. Reanimacja trwała przez godzinę, niestety życia mężczyzny nie udało się uratować. Zgon nastąpił po godzinie 15. Przez kolejne dwie godziny zespół ratowników oczekiwał na przyjazd prokuratora.” — Mirosław Rybałtowski, Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego
Relacje świadków zdarzenia
Jednym ze świadków był czytelnik, który przejeżdżał w tym czasie przez centrum miasta. Zarejestrował moment przenoszenia ciała z karetki do samochodu zakładu pogrzebowego. Wskazywał również na zaparkowany w pobliżu srebrny samochód, jednak służby nie potwierdziły jego związku ze zdarzeniem. Wcześniej podobne dramatyczne sceny obserwowano również podczas pożaru przy ulicy Blokowej.
Czy istnieje nagranie wideo z wtorkowego zdarzenia na ulicy Częstochowskiej w Białymstoku?
Na ten moment nie opublikowano oficjalnego nagrania wideo bezpośrednio z momentu interwencji na przejściu dla pieszych przy ulicy Częstochowskiej.
Skąd pochodzi film krążący w internecie związany z tym zdarzeniem?
Nagranie udostępnione redakcji pochodzi od świadka, który zarejestrował moment przekazywania ciała z karetki do samochodu zakładu pogrzebowego.
Czy monitoring miejski mógł zarejestrować to zdarzenie?
Monitoring miejski w centrum Białegostoku obejmuje skrzyżowanie ulic Częstochowskiej i Lipowej, jednak dostęp do nagrań mają wyłącznie uprawnione służby.
Dlaczego służby nie publikują nagrań z takich interwencji?
Nagrania z interwencji ratunkowych objęte są ochroną danych osobowych oraz postępowaniem wyjaśniającym, dlatego nie są publicznie udostępniane.
„Jadąc do lekarza napotkałem przykrą sytuację. Ciało, prawdopodobnie mężczyzny, przenoszono z karetki do samochodu domu pogrzebowego. Nie wiem co się stało. W pobliżu stało zaparkowane srebrne auto.” - świadek zdarzenia
Podobne zdarzenia w regionie
Tragiczne zdarzenia w przestrzeni publicznej nie należą do odosobnionych. W ostatnich miesiącach w regionie dochodziło do wielu interwencji służb związanych z nagłymi zasłabnięciami, wypadkami oraz agresywnymi zachowaniami. Przykładem może być policyjna interwencja wobec agresywnego mężczyzny czy atak na seniora po sąsiedzkim konflikcie. Więcej podobnych informacji lokalnych publikujemy WIĘCEJ.
źródło: Kurier Poranny